Nie błądźcie... kto sieje ciału swemu, z ciała żąć będzie skażenie; ale kto sieje duchowi, z ducha żąć będzie żywot wieczny.
Rozważanie
Siejemy ciału za każdym razem, gdy pozwalamy cielesnym, samolubnym, niesprawiedliwym i niesłusznym pragnieniom ciała rządzić naszym sercem i życiem. Każde sianie tym bardziej ułatwia kolejny siew i coraz pewniejszym czyni koniec takiej drogi, którym jest śmierć – wtóra śmierć. Z drugiej strony, każde sianie duchowi, każdy opór wobec pragnień ciała w kierunku samolubstwa itp., każdy wysiłek nowego umysłu i nowej woli w duchowym kierunku – ku temu, co czyste, szlachetne, dobre i prawdziwe – jest sianiem Duchowi, które wyda dodatkowe owoce Ducha, łaski Ducha i które – jeśli w nim wytrwamy – ostatecznie przyniesie nam wieczne życie w Królestwie, zgodnie z łaskawymi obietnicami i zarządzeniami Pana. (R 3321)
Komentarz epifaniczny
Jak zwodzi siebie ten, kto sieje naturalne ziarno pewnego rodzaju, a spodziewa się zbioru plonu innego rodzaju, tak zwodzi siebie ten, kto sieje symboliczne ziarno pewnego rodzaju, a spodziewa się zbioru symbolicznego plonu innego rodzaju. Co sieje, to i żnie. Jeśli zatem ktoś po otrzymaniu Ducha Świętego sieje ciału, zwodzi samego siebie, jeśli spodziewa się żąć z Ducha. Ze swojego cielesnego siewu będzie żął cielesne żniwo, kończące się śmiercią. Pocieszająca jest dla nas niezmienność prawa, że duchowe sianie prowadzi do duchowego żniwa. Jeśli więc siejemy Duchowi – wiernie studiujemy, głosimy i praktykujemy duchowe rzeczy – nie doznamy zawodu, ponieważ naszym żniwem będzie żywot wieczny.