Ponieważ tedy wy, będąc złymi, umiecie dary dobre dawać dzieciom waszym, o ileż bardziej Ojciec wasz niebieski da Ducha świętego tym, którzy go proszą?.
Rozważanie
Gdyby cały poświęcony lud Pana mógł dojść do takiego stanu, w którym głównym celem życia, istotą wszystkich jego modlitw, byłaby prośba o większą miarę Ducha Pana, ducha świętości, ducha prawdy, Ducha Chrystusowego, ducha zdrowego rozsądku, jakże wielkie oznaczałoby to błogosławieństwo! Gdyby wtedy poświęceni mocowali się z Panem aż do świtu, trzymanie się przez nich Pana z pewnością sprowadziłoby upragnione błogosławieństwo. Chociaż Pan objawił się Swemu ludowi właśnie w tym celu, aby udzielić mu tego błogosławieństwa, powstrzymuje je, aż Jego lud nauczy się je oceniać i szczerze go pragnąć. (R 2864)
Komentarz epifaniczny
Kiedy nasz Pan mówi Swym uczniom, że są złymi, nie ma na myśli, że ich intencje są złe, lecz raczej, że są oni upadli w umyśle i sercu. Daje On jednak do zrozumienia, że pomimo tego wciąż posiadają ślady obrazu Bożego, dzięki którym wiedzą, jak udzielać naturalnych dobrych darów swoim dzieciom i są w stanie to czynić. Nasz Pan dowodzi, że jeśli niedoskonały człowiek może uczynić coś dobrego, absolutnie Doskonała Istota może dokonać tym więcej dobra, tj. może udzielić i udzieli Swego Świętego Ducha Swoim dzieciom, które Go o niego proszą. Dar Ducha Świętego jest najwyższym duchowym darem; tak naprawdę, jest on sumą naszych wszystkich obecnych duchowych błogosławieństw, „zadatkiem” naszego wiecznego dziedzictwa. Dlatego prośby o Ducha Świętego powinny być główną treścią wszystkich modlitw zanoszonych do naszego Niebiańskiego Ojca. Bóg udziela go tym, którzy do Niego należą.