Dobrze jest nie jeść mięsa i nie pić wina ani żadnej rzeczy, o którą się brat twój potyka, albo gorszy, albo słabnie.
Rzym. 14:21

Rozważanie

Poważną zbrodnią przeciwko prawu miłości i nakazowi Pana jest zgorszenie jednego z Pańskich braci (Mat. 18:6). Zbrodnią w Jego oczach byłoby także gorszenie innych – przeszkadzanie im w staniu się braćmi i domownikami wiary. Dlatego jasnym jest, że chociaż wiedza może usunąć z naszego sumienia wszelkie zakazy i wszelkie ograniczenia wolności, miłość musi najpierw tę wolność zaaprobować, zanim będziemy mogli z niej skorzystać. Miłość nakłada na nas stanowcze przykazanie, mówiąc:„Będziesz miłował Pana, Boga twego, z całego serca twego, a bliźniego twego jak samego siebie”. W każdej kwestii ostatecznie musi więc decydować miłość, a nie wiedza czy wolność. (R 3144)

Komentarz epifaniczny

Mocni powinni nosić ułomności słabych. Powinni radośnie rezygnować ze swych upodobań w sprawach doczesnych dla duchowej korzyści jednostek słabych. Sama myśl o zgorszeniu kogoś, za kogo umarł Chrystus, będzie dla wiernego naśladowcy Chrystusa skutecznym środkiem zapobiegającym dogadzaniu sobie kosztem słabego brata. Wierny naśladowca raczej z zadowoleniem położy życie, by uratować słabego brata, niż będzie dogadzać sobie ze szkodą dla niego.