Cóż oddam Panu za wszystkie dobrodziejstwa jego, które mi uczynił? Kielich obfitego zbawienia wezmę, a imienia Pańskiego wzywać będę. Śluby moje złożę Panu, teraz, przed wszystkim ludem jego.
Rozważanie
Zakończenie roku jest znakomitą okazją do podjęcia nowych postanowień na nadchodzący rok. Umiłowani bracia, uczyńmy wiele dobrych postanowień odnośnie tego, kim chcielibyśmy być, co robić, jak cierpieć i mieć społeczność z Panem, abyśmy przy Jego pomocy mogli uczynić ten rok najlepszym w naszym życiu – rokiem największych nadziei, największych wysiłków, a przy łasce Pana – rokiem największych osiągnięć w samoofierze, w przezwyciężaniu świata i jego ducha, w pokonywaniu siebie i pragnień ciała, w odpieraniu przeciwnika, w wysławianiu naszego Pana i błogosławieniu Jego ludu. (R 2551)
Komentarz epifaniczny
Obecnymi dobrodziejstwami Pana dla nas są Jego błogosławieństwa twórcze, opatrznościowe, odkupujące, kształcące, usprawiedliwiające, uświęcające i wyzwalające. Jego przyszłe dobrodziejstwa dla nas dotyczą osiągnięcia przez nas Królestwa, usposobienia, natury, widoków, zaszczytów, społeczności, dziedzictwa i urzędu. Pierwszą rzeczą, jaką możemy uczynić za otrzymane dobrodziejstwa, to wziąć kielich zbawienia. Kielich zazwyczaj symbolizuje doświadczenia błogie i bolesne. Kielich zbawienia przedstawia doświadczenia szczęścia i boleści związane z uzyskaniem przez nas zbawienia. Przyjmujemy więc te doświadczenia z wdzięcznością i oceną. Następnie wzywamy imienia Pańskiego, ufnie przyjmując Jego łaskę, miłosierdzie i prawdę w czasie potrzeby. W końcu, wypełniamy nasz ogólny ślub poświęcenia – martwoty dla siebie i świata, a ożywienia dla Boga – oraz nasze szczególne śluby, podległe temu ogólnemu. Czynimy to teraz w interesie całego ludu Bożego – tego obecnego i tego w przyszłości.