Synu mój, zważaj na moje słowa; nakłoń ucha do mów moich; bo są życiem dla tych, którzy je znajdują, i lekarstwem dla całego ich ciała.
Rozważanie
Niewielu dostrzega wpływ umysłu na ciało. Bóg tak zorganizował naszą istotę, że myśli czyste, szlachetne i święte mają nie tylko budujący i uszlachetniający wpływ na nasze władze umysłowe i moralne, lecz także ożywiają nasz organizm fizyczny. I przeciwnie, każda nieczysta, niegodziwa, bezwstydna i bezbożna myśl (oraz czyn) ma bezpośredni wpływ nie tylko na upodlenie umysłu i moralności, ale także na rozwój zarodków chorób, już obecnych w organizmie członków upadłej rasy ludzkiej. (R 2013)
Komentarz epifaniczny
Bóg napomina Swe dzieci, by słuchały Jego nauk zarówno umysłem, jak i sercem. Nic dziwnego, że pragnie, byśmy poznawali Jego Słowo, bo przez Słowo Boże jesteśmy przygotowywani do wiecznego życia. Słowo to da życie nie tylko wybranym w Wieku Ewangelii, lecz także niewybranym w Wieku Tysiąclecia. Ono jest źródłem wiecznego życia i nieustającej młodości. Ten, kto znajduje i pije wodę z tego źródła, znajduje to, czego pewien Hiszpan* szukał na próżno – źródło wiecznej młodości i życia. * Wyjaśnienie aluzji Brata Johnsona w przypisie tłumacza na str. 385.