W pokorze jedni drugich mając za wyższych od siebie.
Rozważanie
Paweł napomina, by wszyscy rozwijali łaskę pokory i w każdej sprawie uważali, by „nic nie czynić spornie albo przez próżną chwałę”, by samochwalstwo i walka o prymat były całkowicie odrzucone jako najwięksi wrogowie Ducha Pana i błogosławienia Kościoła. Przeciwnie, każdy powinien posiadać tę skromność umysłu, która potrafi dostrzec dobre cechy u współbraci i oceniać przynajmniej niektóre z nich jako wyższe od własnych. Nigdy nie należy oczekiwać, by jednostka w zgromadzeniu posiadała wszystkie talenty i wszystkie zdolności. Tak więc każdy, kto ma pokorne serce, może dostrzec u drugich pewne dobre cechy lub łaski (przewyższające jego własne), które powinien z radością uznać i odpowiednio do tego ocenić ich posiadacza. (R 2227)
Komentarz epifaniczny
Przez skromność umysłu rozumiemy pokorę, a pokora to właściwa samoocena. Jeśli nasza samoocena ma być właściwa, musi być skromna. Gdy bowiem zastanawiamy się nad sobą z punktu widzenia naszych cech fizycznych, umysłowych, moralnych i religijnych, musimy ocenić siebie jako nieprzedstawiających większej wartości. Taka samoocena w naturalny sposób ocenia innych lepiej od siebie, ponieważ patrzy na ich zalety z większym uznaniem niż na własne.