Miłość... nie jest porywcza do gniewu.
Rozważanie
Bez względu na to, jak bardzo wrodzona deprawacja, dziedziczność i zaburzenia nerwowe mogą pobudzać drażliwe usposobienie, mrukliwość i przewrażliwienie, każde serce napełnione Duchem Pana musi się sprzeciwiać tej skłonności do zła w swoim ciele i prowadzić przeciwko niej dobry bój wiary. Nie wystarczy powiedzieć, że „taki już jestem”, ponieważ całe postępowanie upadłej ludzkiej natury jest złe. Zadaniem nowej natury jest przezwyciężanie starej natury, tak w tym, jak i we wszystkich innych uczynkach ciała i diabła. Niewiele rzeczy pokazuje naszym przyjaciołom i domownikom moc łaski miłości bardziej niż to. W miarę wzrastania łaska ta powinna rozwinąć w każdym dziecku Bożym ujmujące usposobienie. (R 2202)
Komentarz epifaniczny
Przez miłość rozumie się nie tylko wdzięczną dobrą wolę, lecz szczególnie niesamolubną, bezinteresowną dobrą wolę, która rozkoszuje się dobrymi zasadami, ocenia charakter będący w harmonii z tymi zasadami, współczuje i lituje się nad tymi, którzy nie są z nimi w harmonii, oraz ma przyjemność w kładzeniu życia w szerzeniu tych zasad. Taka miłość nie wybucha gwałtownym gniewem – jest łagodna, nieskwapliwa i przebaczająca. Złe usposobienie jest natomiast jej przeciwieństwem.