Zapominając o tym, co za mną.
Rozważanie
Zapominamy o tym, co jest za nami, ponieważ takie postępowanie jest słuszne i ponieważ Bóg o tym zapomina i oświadcza, że rzucił za Siebie wszystkie nasze niedoskonałości, że wszystkie one są ukryte przed Jego wzrokiem przez zasługę Tego, który nas umiłował i za nas umarł, a którego my miłujemy, w którym ufamy i którego śladami usiłujemy podążać, pomimo większych lub mniejszych niedoskonałości, jakie odziedziczyliśmy w ciele. Nie chcemy przez to powiedzieć, że nasze błędy i wady mają być lekko traktowane czy szybko zapominane. Powinniśmy je naprawiać w miarę naszych możliwości i codziennie starać się o Boskie przebaczenie z powodu tych braków. (R 3304)
Komentarz epifaniczny
Do rzeczy będących za nami należą te, których wyrzekliśmy się w usprawiedliwieniu, to znaczy grzech i błąd, a szczególnie te, których wyrzekliśmy się w poświęceniu, to znaczy samolubstwo i światowość. Zapominać o tych rzeczach znaczy odrywać od nich uczucia, tłumić ich wysiłki zmierzające do kierowania nami oraz czynić nasze serce i umysł niedostępnymi dla ich pokus. Będziemy mogli o nich zapominać nie tylko przez rozważenie ich niewielkiej wartości, niezadowolenia i niebezpieczeństwa dla nowego serca i umysłu, lecz także i szczególnie przez rozważenie wielkiej wartości, zadowolenia i bezpieczeństwa rzeczy duchowych w odniesieniu do nowego umysłu i serca. Niech te ostatnie rzeczy tak wypełniają nasze uczucia, by te pierwsze w żaden sposób nas nie pociągały.