Choćby figowe drzewo nie zakwitło i nie było urodzaju w winnicach, choćby i owoc oliwy zawiódł, i role nie przyniosły pożytku, i z owczarni owce wybite były, a nie byłoby bydła w oborach; wszakże ja się w Panu weselić będę, rozraduję się w Bogu zbawienia mego.
Abak. 3:17,18

Rozważanie

Rozumiemy, że Bóg zezwala na zło na świecie, aby świat mógł nauczyć się pewnych lekcji z gorzkich doświadczeń, będących naturalnymi karami za czynienie zła. Rozumiemy też posługę zła w odniesieniu do świętych –w próbowaniu, szlifowaniu i oczyszczaniu – przygotowującą ich do odziedziczenia wspaniałych rzeczy, które Bóg przewidział dla wiernych, i dowodzącą, iż jako zwycięzcy są ich godni. (R 3167)

Komentarz epifaniczny

Bogu upodobało się opatrznościowo dozwolić, by cielesny i duchowy Izrael znalazł się w niewoli literalnego i symbolicznego Babilonu, gdzie było bardzo niewiele sposobności do dostrzegalnej skuteczności wpływania na ogół rodzaju ludzkiego. Jednak łaska Pana umożliwiła wiernym w symbolicznym Babilonie radowanie się w Bogu i Chrystusie z powodu Ich cudownych dzieł zbawienia. Przy samym końcu Wieku lud Boży napotyka pewne niepomyślne i bezowocne doświadczenia, lecz wśród nich on wciąż raduje się szczególną łaską Pana, jak proroczo obiecał to powyższy tekst.