Przypatrzcie się liliom polnym, jak rosną.
Rozważanie
Nasz Pan zwraca uwagę na to, że powinniśmy badać, zastanawiać się nad prostymi zjawiskami występującymi w naturze. Lekcje, jakich można się nauczyć w związku ze wszystkimi sprawami życia, okażą się pomocne dla tych, którzy podchodzą do takiego badania z właściwego punktu widzenia, czyli z wiarą w Stwórcę i świadomością, że w oczywisty sposób ucieleśnia On i reprezentuje najwyższe i najszlachetniejsze zalety, jakie umysł ludzki może sobie wyobrazić; że jest doskonały w sprawiedliwości, mądrości, mocy i miłości. Serce, które w taki sposób się przypatruje, czyni postęp, wzrasta w łasce, wiedzy i miłości. Serce, które nie przypatruje się małym rzeczom, nie jest w stanie ocenić rzeczy większych, z powodu czego ma trudności we właściwym rozmyślaniu o Bogu, właściwym zrozumieniu Jego planu, a więc i we właściwym zrozumieniu Jego charakteru. (R 3312)
Komentarz epifaniczny
Lekcja, jakiej Pan tutaj udziela, nie polega na tym, że mamy być bierni i leniwi, ale że mamy być wolni od zmartwień, jednocześnie współpracując z Nim w realizowaniu naszego wzrostu w łasce i wiedzy, gdyż lilie polne rzeczywiście pracują, ale czynią to bez martwienia się czy przejawiania niepokoju. Wchłaniają soki, które sobie przyswajają. Czyniąc to, wolne od trosk i coraz piękniejsze, uczą nas, że powinniśmy wiernie przyswajać sobie prawdę i przesiąkać jej Duchem, a czyniąc to, być wolni od trosk i niepokoju. Takie postępowanie umożliwi nam rozwijanie duchowego piękna, które przewyższy piękno lilii polnych. Jest to cel, którego osiągnięcia należy gorąco pożądać!